
Butelkowa zieleń na ścianie – czy to dobry pomysł?
Aktualne trendy wnętrzarskie coraz bardziej skupiają się na naturze. Styl botaniczny, wszechobecne rośliny, motywy „urban jungle” i sprzęty wykonane z naturalnych materiałów coraz bardziej podbijają nasze serca. Nic więc dziwnego, że obok skandynawskiej bieli w naszych mieszkaniach zaczyna pojawiać się butelkowa zieleń.
Element dekoracyjny
Czasem wystarczy odrobina koloru, aby ożywić wnętrze. Nawet tym z nas, którzy stawiają na skandynawski minimalizm, przyda się trochę eleganckiej, butelkowej zieleni. Tym bardziej, że świetnie współgra ona z bielą, pastelowymi beżami oraz różnymi odcieniami szarego. Kolor ten przyciągnie swoją głębią i zwróci na siebie uwagę każdego.
Odpowiedni odcień
Decydując się na pomalowanie ściany na butelkową zieleń musimy mieć na uwadze wybór odpowiedniego odcienia. Do wyboru mamy nie tylko ciemniejsze i jaśniejsze tony, ale także bardziej intensywne lub stonowane. Osobiście jesteśmy zwolennikami zgaszonych kolorów i unikalibyśmy jaskrawości, szczególnie w pomieszczeniach typu salon lub sypialnia.
Doskonałe tło
Ciemnobutelkowa ściana stworzy doskonałe tło dla sprzętów i mebli, które przy niej postawimy. Zarówno łóżko, regał, jak i kanapa będą świetnie wyglądały na tle intensywnej zielonej ściany. Nie mówiąc już o dodatkach! Minimalistyczne plakaty, rodzinne zdjęcia w ramach albo obrazy dzięki tłu w tym kolorze zyskają nowy wyraz.
(źródło obrazka: pinterest.com)